Szkoła dobrych ludzi

Nazywam się Czasopismo Mieszkańców MY i właśnie wkroczyłem w wiek, który dla ludzi oznacza ustawowo tzw. pełnoletność, czyli pełnię praw obywatelskich. Trudno w to uwierzyć, ale jest faktem, że w tym roku do swoich pierwszych wyborów przystąpią młodzi Polacy, urodzeni równocześnie z powstaniem „MY”. Temu młodzieńczemu pokoleniu rodaków będzie towarzyszyć niezachwiana i z natury przysługująca im pewność, że zdecydowanie zmienią otaczający świat na lepszy. To przekonanie jest dla wszystkich bezcenne, bo młodym daje pęd do działania, a staremu pokoleniu dostarcza choć trochę optymizmu i odrobinę nadziei, bez których nie można żyć.

Osiemnastoletni Polacy stanowią szczególne zainteresowanie polityków i partii politycznych, bo są podatnym gruntem dla wszelkich ideologii, w tym również szkodliwych społecznie, narodowo i państwowo. Z wielu stron czyhają na młodych obywateli przynęty, pułapki, sidła, wilcze doły i inne podstępne zagrożenia. Świeżo pełnoletni człowiek jest światu cynicznej polityki w istocie obojętny, znaczy dla niego „mniej niż zero”, ale posiada jedną bardzo cenną i pożądaną wartość: kartkę wyborczą.

Wychowanie w szkole, rodzinie i środowisku nie dostarcza młodym duszom dość wiedzy, jaki użytek należy zrobić z prawem wyborczym. Złą podpowiedzią są płynące zewsząd zachęty, aby to prawo oddać jednej z walczących stron. To jest manipulacja, młodzi powinni ją dostrzec i odrzucić, a iść swoją drogą.

Dobrą, szlachetną szkołą wychowania prawdziwie dla innego człowieka oraz ojczyzny jest harcerstwo, skauting, sokolstwo i wszelkie odmiany organizacji dzieci i młodzieży spod wspólnego, uniwersalnego hasła „Ojczyzna Nauka Cnota”. Takie działania, nie skażone trucizną egoistycznych partyjnych ideologii i wpływów, udowodniły w naszej historii, że kształtują najlepsze cechy, szerokie horyzonty, odporność na zło i deprawacje. Z punktu widzenia interesu tzw. „klasy politycznej”, harcerstwo i ruchy pokrewne nie były i nie są godne popierania, bo rodzą postawy silne, niezależne, prawe, niesprzedajne, a takie cechy w partyjniactwie są zwalczane. Niech więc żyje harcerstwo!

Marcin Dymczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Pin It on Pinterest